
Trzeba mieć dobry powód, żeby nocą w Łodzi spać. Rozsądną alternatywą jest clubbing. Odwiedzanie kolejnych lokali nigdzie nie może udać się lepiej. Tylko tu najważniejsze kluby skupione są wokół jednej ulicy i jej przecznic. Nie trzeba jeździć taksówkami, błądzić i pytać.
Wystarczy dotrzeć na Piotrkowską. Atmosferę zabawy czuć tu na każdym kroku - główna część reprezentacyjnej ulicy Łodzi (deptak) to ponad dwa kilometry pubów, klubów, dyskotek i restauracji. Niszowe miejsca współistnieją z głośnymi dyskotekami, nowoczesne, designerskie wnętrza z klimatycznymi piwnicami. Swoje lokale mają jazzmani, aktorzy, plastycy, motocykliści, salseros, studenci, homoseksualiści, sportowcy, nastolatki i zapaleni klubowicze.
Szczyt listy naprawdę kultowych miejsc zajmuje Łódź Kaliska. To tutaj łodzianie w pierwszej kolejności przyprowadzają znajomych z innych miast. Mimo trzech kondygnacji, balkonów i ogródków, w weekendy ciężko o wolny stolik. Siedziba najsłynniejszej łódzkiej grupy artystycznej - podobnie jak jej projekty - zaskakuje kontrastami. Klimat artystycznej bohemy współistnieje z nowoczesnym klubowym stylem, weekendowe imprezy z ambitnymi koncertami i spektaklami, a sam pub jest jednocześnie „muzeum” twórczości ŁK (to tu można zobaczyć tych samych ludzi na znanych fotografiach i przy barze). Wrażeń dopełnia niebanalne wnętrze z „pijanym” stolikiem, krzywym barem, słynnymi weneckimi lustrami w damskiej toalecie czy słupem pokrytym różowym futrem. Nie wypada tu nie być.
Wychodząc można zajrzeć do Cafe Foto - dla ciekawych zdjęć i wyciszonej atmosfery. Podobny styl preferują właściciele Szafy.
Prócz Kaliskiej artystów wabi Przechowalnia prowadzona przez Andrzeja Poniedzielskiego i Elżbietę Adamiak. W znanej piwnicy bawią się aktorzy, muzycy i studenci łódzkiej Szkoły Filmowej. Można tu trafić na dobre koncerty, recitale, spektakle i występy kabaretów.
Najstarszym i wciąż aktywnym klubem są Siódemki. Powstały jeszcze w latach 50. Tutaj działał niegdyś Teatr 77, przesiadywał Roman Polański, występował Michał Urbaniak, Jan Ptaszyn Wróblewski, Tomasz Stańko, Urszula Dudziak, Wojciech Młynarski i mnóstwo innych gwiazd. Dziś działa tu scena kabaretowa i kawiarnia polityczna, a wieczorami klub muzyczny i pub z blisko 150 rodzajami alkoholi.
Mekką jazzmanów jest natomiast Jazzga. Debiutują tu młode grupy i ściągają legendy muzycznej alternatywy, dlatego o klubie głośno jest nie tylko w Polsce. Gdy, z powodu protestów jednej z mieszkanek, miał być zlikwidowany, list w jego obronie podpisało prawie 9 tys. osób, w tym takie sławy, jak Marcin Dymiter, Mikołaj Trzaska, Wojtek Kucharczyk, Kostas Georgakopulos, Adam Pierończyk, Piotr Pawlak czy Bernard Maseli. Jazzga gości też uczestników międzynarodowych festiwali, m.in. Dialogu Czterech Kultur, FotoFestiwalu, Festiwalu Komiksu.
Porządne koncerty na Pietrynie i w jej pobliżu organizuje m.in. Funaberia 2, Lizard King, Stereo Krogs (gdzie można też potańczyć do muzyki lat 60., 70. i 80.) a nieco dalej - Dekompresja, Wytwórnia czy Bagdad Cafe (również jeden z kultowych lokali, otwarty w 1990 r. w zabytkowej fabrykanckiej willi).
Na zwolenników spokojniejszej zabawy czeka Sofa, Biblioteka albo elegancki Klub Piotrkowska 97 w secesyjnej kamienicy. To 11 sal utrzymanych w stylu retro - łączących metal, szkło i drewno - oraz przeszkolony, piętrowy ogródek z widokiem na deptak. A w ofercie: świetna kuchnia, muzyka i imprezy taneczne. Nic dziwnego, że wśród Gości można było spotkać m.in. Davida Lyncha, Aleksandra Kwaśniewskiego czy Jana Machulskiego.
Natomiast na dobre piwo najlepiej udać się do Peronu 6. W piwnicznych, ciemnych wnętrzach można sączyć trunki z większości państw europejskich i egzotycznych miejsc: Tajlandii, Indii, Japonii, Jamajki, Kuby czy Izraela.
W centrum nie brakuje miejsc do tańca. Czarną muzykę gra Blu i Flow. Rytmy klubowe, electro i house (z domieszką snobistycznych fluidów) to specjalność KoKoo, Czekolady, Sody czy Rezydencji. Razem z niedawno otwartą Oranżadą stanowią dobry przykład profesjonalnie zaprojektowanych, ekskluzywnych i wysmakowanych wnętrz. Typowe nowoczesne dyskoteki dla wielu Gości i z dobrze pomyślanym designem to Heaven i Elektrownia (w Manufakturze). Od wielu lat działa także Fabryka, choć bawią się tu głównie nastolatki. Bardziej wyrafinowane miejsce to Cabaret: wstęp od 21 lat, stroje wizytowe, striptiz, dwupoziomowe wnętrze z balkonami, podestami i wijącymi się schodami.
Kto zamiast imprez woli wieczory „sportowe” może wybierać spośród kręgielni i sal bilardowych. Największe: w Manufakturze, Silver Screen, klubie Prestige i Frame.
W mieście czterech kultur można znaleźć również sporo lokali„narodowych”. Zabawę latynoską - salsoteki, wieczory afrykańskie, brazylijskie i kubańskie urozmaicone pokazami tanecznymi - oferują np. Mojito Latino Club, Studio Latino i Salsa Project. Arabską shishę można zapalić w Marrakeshu i klubie Habibi (w Manufakturze), a włoskiego temperamentu posmakować w Porto Bello. Podczas weekendowych dyskotek profesjonalne tancerki kołyszą się? na beczkach. Natomiast klimaty irlandzkie od lat kojarzą się z jednymi z najbardziej rozpoznawalnych łódzkich pubów, czyli Irish i Dublinem. Oprócz piwa i drinków z Zielonej Wyspy można spróbować irlandzkich potraw, a także tańczyć, śpiewać karaoke i uczestniczyć w oryginalnych imprezach tematycznych.
Już nawet ten pobieżny przegląd nocnych atrakcji Łodzi powinien zniechęcić do spania. Warto samodzielnie się przekonać, dlaczego - w opinii wielu ludzi - Łódź zasługuje na miano klubowej stolicy Polski.

